POMARAŃCZOWY AKCENT + RECENZJA WIBO MATTE INTENSE

22:28

Tym razem mocniejsza propozycja, z podkreślonymi, czerwonymi ustami, połyskującą, brązową kreską i pomarańczowym akcentem na dolnej powiece - a na koniec kilka słów o pomadce Wibo Matte Intense.




Makijaż ten jest zainspirowany obecnymi trendami, a konkretnie podkreślaniem powiek mocnym, żywym kolorem. 

Czerwona szminka dopełniła całość i efekt końcowy bardzo mi się podoba - a Wam? :)





Użyte kosmetyki:
  • Podkład: Rimmel Wake me up, 100 Ivory
  • Puder: Maybelline Affinimat, 10 Classic Ivory
  • Korektor: Catrice Camouflage Cream 010 Ivory
  • Róż: Wibo Róż z jedwabiem i wit. E nr 9
  • Rozświetlacz: Wibo Diamond illuminator
  • Brwi: Paleta Sleek Au naturel, kolor Bark
  • Oczy: paleta Sleek Ultra Mattes V1 Brights, kolor Strike, wewnętrzny kącik rozświetlony cieniem Taupe z palet SLeek Au Naturel, śreodek powieki kolor Boxed z palety Sleek Oh so special, załamanie powieki kolor Pucker z palety Sleek Ultra Mattes V1 Brights, pod łukiem brwiowym kolor Bow z palety Sleek Oh so special 
  • Kreska: Maybelline Color Tattoo 35-On and on Bronze + na środku cień Taupe z palety Sleek Au naturel
  • Rzęsy: tusz MaXfactor 2000 Calorie Dramatic Volume + rzęsy Ardell Demi wispies
  • Usta: Wibo Matte Intense nr 4

O szmince kilka słów ponieważ jest fantastyczna! Zapłaciłam za nią ok. 5 zł (!) w czasie promocji w Rossmannie. W regularnej cenie kosztuje ok 10 zł, co jest naprawdę śmieszną kwotą w stosunku do jakości. Jest to matowa szminka, a nawet bardzo matowa szminka, tak więc nie każdemu może przypadnąć do gustu, tym bardziej, że może wysuszać nienajlepiej nawilżone usta. Kolor jest moim zdaniem przepiękny, świetnie się prezentuje. Co prawda, jak na matową szminkę przystało, może nie nakłada się zbyt szybko, łatwo i przyjemnie, jednak utrzymuje się baaardzo długo, czego po produkcie za taką cenę nawet bym się nie spodziewała. Spokojnie trzyma się na miejscu przez kilka godzin, przetrwa w świetnym stanie jedzenie i picie, nie rozmazuje się i nie wylewa poza kontur ust. "Zjada się" bardzo delikatnie i niezbyt zauważalnie, wystarczą minimalne poprawki żeby wyglądać jak tuż przed wykonaniem makijażu. Bardzo polecam!



Zapraszam również do zobaczenia poprzedniego makijażu z użyciem produktów DrIrena Eris z serii PROVOKE  [KLIK] 


Jeśli chcesz być na bieżąco, polub mój profil na Facebook!
  • Share:

ZOBACZ RÓWNIEŻ

0 komentarze